Przygody Kółka i Szyny – Kino pod gwiazdami

Przygody Kółka i Szyny – Kino pod gwiazdami

W Radosnej Dolinie zbliżał się wieczór, a niebo robiło się coraz bardziej różowe, jakby ktoś rozlał na nim sok malinowy. W Zajezdni Przygód panował przyjemny gwar.

– Szyno! – zawołał Kółek, podjeżdżając energicznie. – Słyszałaś? Dziś robimy kino!

– Słyszałam – uśmiechnęła się Szyna. – Wieczór filmowy pod gołym niebem. Na Gwiezdnej Łące.

Kółek aż zapiszczał hamulcami z radości.

– O! A film będzie o wyścigu ciężarówek? Albo o tym, jak ciężarówki ratują świat?

– Bajka – odpowiedziała Szyna spokojnie. – I bez popcornu w silniku, Kółku.

– Eee… ja tylko raz wsypałem kukurydzę do wlotu powietrza… – mruknął Kółek.

Tara, zielona wywrotka, podjechała z boku z koszem girland.

– To będzie cudny wieczór! Lampki, kocyki, śmiech… – rozmarzyła się. – Tylko musimy wszystko przygotować.

– Już przygotowane! – Kółek wypiął się dumnie. – Ja ustawiam miejsca. Ktoś ogarnie ekran, ktoś projektor. Proste!

Szyna przechyliła reflektor.

– Ktoś to nie plan, Kółku.

Zanim Kółek zdążył odpowiedzieć, na plac wjechał pojazd, jakiego dawno nie widziano w Dolinie. Był elegancki, ciemnogranatowy, z chromowanymi detalami i małą skrzynią z tyłu. Na boku miał złoty napis: PROJEKTOREK.

– Dobry wieczór – powiedział uprzejmie. – Nazywam się Projektorek. Jestem… zabytkowym pojazdem kinowym. Słyszałem, że w Dolinie organizujecie kino pod gwiazdami. Mogę wyświetlić bajkę.

– Ooo! – Tara aż zabrzmiała klaksonem. – Prawdziwe kino!

Kółek podjechał bliżej i przyjrzał się Projektorkowi.

– A ty masz w środku… film?

– Mam projektor, głośniki i skrzynię z materiałami – odparł Projektorek z dumą. – Ale potrzebuję jednego: stabilnego ekranu. Równego podłoża. I… chwili spokoju.

– Spokój? – Kółek zamrugał. – U nas? No… spróbujemy!

Wszyscy ruszyli na Gwiezdną Łąkę. Polana była piękna: miękka trawa, miejsce na ustawienie sceny, a nad nią coraz ciemniejsze niebo.

– Dobrze – powiedziała Szyna. – Podzielmy zadania. Ekran, miejsca, nagłośnienie, zasilanie, bezpieczeństwo.

– Ja miejsca! – krzyknął Kółek. – Lubię ustawiać rzeczy w rzędy!

– Ja dekoracje i przejścia – dodała Tara.

– Ja… ekran – mruknął Rocky, żółta koparka.

Projektorek podjechał w wyznaczone miejsce.

– Proszę tylko, żeby ekran był dobrze zabezpieczony. Wystarczy mały wiatr, a… – zawahał się. – A ja nie lubię, gdy coś się przewraca. To brzmi… głośno.

– Będzie dobrze! – zawołał Kółek, już ustawiając krzesła tak gęsto, jakby robił trybuny na stadion.

Tara zatrzymała się obok niego.

– Kółku… a gdzie przejście? Jak ktoś będzie chciał przejechać do przodu?

– Przejścia są dla pociągów! – odpowiedział Kółek. – Tu mamy kino. Kto chce przejść, ten… się przeciska!

Szyna spojrzała na nich z lekkim niepokojem, ale w tym momencie Rocky wołał:

– Ekran jest! Tylko… potrzebuję podpór.

– Podpory? – zdziwiła się Tara. – Myślałam, że Kółek przywiezie.

– Ja? – Kółek stanął jak wryty. – Ja myślałem, że Rocky wbije słupki!

– Ja myślałam, że Szyna sprawdzi teren – dodała Tara cicho.

Szyna westchnęła.

– A ja myślałam, że wy ze sobą porozmawiacie.

Ale czasu było mało. Słońce prawie zaszło, a mieszkańcy zaczęli zjeżdżać na łąkę. Ekran w końcu “jakoś” stanął: oparty na dwóch cienkich stojakach, trochę krzywo, a trochę na nierównej ziemi.

Projektorek rozłożył projektor i sprawdzał ostrość.

– Obraz będzie piękny – powiedział z dumą. – Tylko proszę… niech nikt nie dotyka ekranu.

– Nikt nie dotyka! – obiecał Kółek, chociaż właśnie opierał o ekran jedną skrzynkę z napojami.

Publiczność była gotowa. Dzieci usiadły z przodu, pojazdy ustawiły się w rzędach. Wszyscy czekali.

– Start! – zawołał Kółek. – Projektorku, dawaj bajkę!

Projektorek nacisnął przycisk. Na ekranie pojawiła się jasna plama… i nagle zawiał wiatr.

Najpierw delikatnie: fiuuu…
Potem mocniej: FUUU!

Ekran zadrżał, przechylił się… i runął z wielkim:

ŁUP!

Zapadła cisza. Jedno z dzieci na widowni cicho zapłakało ze smutku. Projektorek aż przygasł reflektorami.

– Przepraszam… – wyszeptał. – Może… może jestem za stary na takie pokazy.

Kółek poczuł gorąco pod maską.

– Nie, to nie twoja wina… – zaczął.

Tara spuściła wywrotkę.

– To my tego nie dopilnowaliśmy…

Rocky chrząknął.

– Ja mówiłem o podporach…

Szyna wjechała na środek i powiedziała spokojnie, ale stanowczo:

– Stop. Nie obwiniamy się. Uczymy się. I naprawiamy. Teraz.

Spojrzała na wszystkich.

– Co trzeba sprawdzić, zanim zaczniemy pokaz? Kto zgadnie?

Dzieci z przodu zaczęły szeptać. Kółek podniósł zaświecił reflektorami.

– Eee… czy ekran stoi?

– Tak – kiwnęła Szyna. – A jeszcze?

– Czy ziemia jest równa! – zawołała Tara.

– Czy jest zabezpieczenie przed wiatrem – dodał Rocky.

– I czy zrobiliśmy próbę! – powiedział Projektorek, trochę odważniej.

– Właśnie – uśmiechnęła się Szyna. – To jest plan. A teraz działamy.

Zrobili naradę w trzy minuty, jak prawdziwi profesjonaliści. Szyna rozdzieliła zadania:

– Rocky, wyrównujesz teren i wbijasz solidne kołki.
– Kółek, przywozisz ciężkie podstawy. Worki z piaskiem, skrzynie, co masz.
– Tara, wyznaczasz przejścia i ustawiasz lampki tak, by nikt się nie potknął.
– Projektorku… ty jesteś mistrzem obrazu. Powiedz nam, co dokładnie potrzebujesz.

Projektorek aż się wyprostował.

– Dziękuję! Potrzebuję, żeby ekran był napięty i stabilny. I żeby nikt nie jeździł przed projektorem. Bo wtedy widać tylko… wielką oponę.

– To akurat mogłoby być ciekawe – mruknął Kółek, ale zaraz ruszył po worki z piaskiem.

Rocky wbił kołki, wyrównał ziemię i zrobił porządne podpory. Kółek ustawił worki z piaskiem u podstawy ekranu.

– To będzie ekran nie do ruszenia! – oznajmił dumnie. – Nawet jeśli wiatr będzie miał humory!

Tara oznaczyła przejścia lampkami i ustawiła krzesła tak, by każdy mógł dotrzeć na miejsce, nie przepychając się jak sardynka.

– Proszę! Jest miejsce na wszystko. Nawet na twoje… stadionowe rzędy, Kółku.

Kółek chrząknął.

– No dobra. Przyznaję. Przejścia są fajne.

Szyna zrobiła próbę generalną.

– Projektorku, minuta obrazu. Kółek, sprawdź, czy nikt nie zasłania. Tara, dźwięk.

Projektorek nacisnął przycisk. Obraz był ostry jak gwiazda, dźwięk czysty, a ekran stał dumnie.

– Udało się – szepnął Projektorek, wyraźnie szczęśliwy.

Wreszcie seans ruszył. Na ekranie pojawiła się bajka o przyjaźni i odwadze. Dzieci śmiały się, gdy bohater potknął się o własny ogon, a pojazdy wzruszały się, gdy wszyscy pomagali sobie nawzajem.

Po seansie rozległy się brawa i klaksony.

Projektorek podjechał bliżej sceny.

– Wiecie… kiedyś, dawno temu, po filmie zawsze było coś jeszcze.

– Co? – zapytała Tara.

Projektorek uśmiechnął się nieśmiało.

– Wspólne śpiewanie. Takie proste. Żeby nikt nie wracał do domu w ciszy.

Kółek aż rozświetlił reflektory.

– Śpiewanie?! Ja umiem refren!

– To zaśpiewajmy! – zawołała Szyna.

I cała Gwiezdna Łąka, pod prawdziwymi gwiazdami, zaczęła śpiewać:

„Razem jest łatwiej, razem jest miło,
gdy plan jest w głowie, wszystko się ziściło!”

Dzieci klaskały, a wiatr tym razem tylko delikatnie poruszał chorągiewkami, jakby też słuchał.

Projektorek spojrzał na ekran, potem na przyjaciół.

– Dziękuję… że mnie doceniliście.

Kółek podjechał bliżej.

– To my dziękujemy. I obiecuję: następnym razem najpierw plan, potem zabawa.

Szyna uśmiechnęła się ciepło.

– Dokładnie. Bo bez komunikacji nawet najlepszy pomysł może się przewrócić. A z planem… można zrobić kino aż do gwiazd.

Komentarze: 0

Wprowadź komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed opublikowaniem.

A może czas na większe przygody?

Kosmiczne Dzieciaki – Galaktyczna Intryga

Kosmiczne Dzieciaki – Galaktyczna Intryga

Kosmiczne Dzieciaki – Galaktyczna Intryga

15,00 zł PLN
Księżniczka Aleksandra

Księżniczka Aleksandra

Księżniczka Aleksandra

15,00 zł PLN
Świąteczna misja Szymańskich

Świąteczna misja Szymańskich

Świąteczna misja Szymańskich

15,00 zł PLN
Niedźwiedź Bruno - Legenda pióra

Niedźwiedź Bruno - Legenda pióra

Niedźwiedź Bruno - Legenda pióra

15,00 zł PLN

Autor bajki

Adam Brykowicz

Jestem autorem bajek dla dzieci i twórcą Mikolito — miejsca, w którym opowieści mają być jednocześnie bezpieczne, mądre i pełne przygody oraz wyobraźni. Od lat piszę historie przeznaczone do wspólnego czytania, inspirowane tematami, które przyciągają dziecięcą uwagę i rozbudzają wyobraźnię.

Strona o autorze