
Świąteczna misja Szymańskich
Świąteczna przygoda pełna tropów, niespodzianek i rodzinnej magii.
Jesteście prawdziwymi bohaterami!
9 rozdziałów — jedna wielka przygoda
Rozdział 1: Tajemniczy list

W domu Szymańskich przygotowania do świąt trwały w najlepsze. Salon zdobiła już pięknie udekorowana choinka, której igły pachniały świeżym lasem. Na jej gałązkach lśniły kolorowe bombki i ręcznie robione ozdoby. Wokół sofy, przy stole i przy choince krzątało się troje dzieci – rodzeństwo trojaczków, które zawsze trzymało się razem, choć każde z dzieci miało swój własny niepowtarzalny charakter.
Julka, starsza od swoich braci o kolejno pięć i dziesięć minut, miała artystyczną duszę. Każdą rzecz dopracowywała w najdrobniejszym szczególe, a stworzenie z pierniczków małych dzieł sztuki uważała za swój obowiązek. Jej jasne włosy były zawiązane kokardką, a w tej chwili zajmowała się lukrowaniem korzennych bałwanków, starannie wybierając kolory.
Obok niej stał Antek, który w naturalny sposób przewodził rodzeństwu. Był najodważniejszy i najgłośniejszy, a to często oznaczało, że to właśnie jego pomysły przeważały w rodzinnych zabawach. Teraz, choć sam nie mógł doczekać się świąt, bawił się w komentowanie tego, co robiła Julka – jako lider zawsze miał swoje zdanie, nawet w kwestii lukru.
Jakub, w okularach i z książką w ręku, do wszystkiego podchodził z naukowym zacięciem. Jego analityczny umysł skłaniał go do zadawania pytań i badania świata. Nawet teraz kieszenie jego spodni skrywały pozostałości po niedawnych eksperymentach – kawałki kory cynamonu i okruchy piernika, które testował ukradkiem, badając ich smak. Trzeba przyznać, że bardziej przypominało to podjadanie, niż prawdziwe eksperymenty.
– Julka, nie wykładaj całego lukru na jednego bałwanka! – śmiał się Antek, kręcąc głową. – On jest bielszy niż śnieg na podwórku! – Jakub, a ty przestań podjadać! Mikołaj cię widzi! – Julka upomniała drugiego brata jakby w odpowiedzi.
↑ Fragment rozdziału 1. Całość dostępna bezpłatnie na blogu.



