
Księżniczka Aleksandra
Królestwo w niebezpieczeństwie. Odwaga, która rodzi się w sercu.
Legenda mówi, że zamek Thalamarii powstał dzięki smokom. I że jeden z nich wróci, aby odebrać to, co do nich należy...
12 rozdziałów — jedna wielka przygoda
Rozdział 1: Aleksandra

Poznajcie Aleksandrę. Ta wysoka dziewczyna o szatynowych włosach opadających na ramiona jest uwielbiana przez każdą żywą istotę, która ją spotkała. Ma bystre i wyraziste spojrzenie, które w mig dostrzeże każdy najmniejszy szczegół. Jednak to za dobroć jej serca wszyscy tak ją uwielbiają. W całej Thalamarii nie ma chyba nikogo, kto nie słyszałby o jej bohaterskich uczynkach. Zawsze pełna uśmiechu i radości pomaga każdemu, kto znajdzie się w potrzebie.
No, i jest też księżniczką Thalamarii. To dość istotne. Jej ojciec – Jurand – zasiada na tronie królestwa od ponad dwudziestu lat. Nigdy w historii tej krainy jej mieszkańcom nie żyło się tak dobrze, jak za czasów Juranda. Nawet za poprzedniego króla – Wiktora, dziadka Aleksandry i ojca Juranda – tak nie było.
Thalamaria to przepiękne miejsce. Usłane zielonymi łąkami i złocistymi polami zbóż, przeplatających się z ukwieconymi pagórkami i bujnymi lasami, jest domem dla wielu mieszkańców i zwierząt. Wszyscy żyją tu w dobrobycie i wzajemnej przyjaźni. Można powiedzieć, że jest to wręcz magiczna kraina, choć do tego brakuje jej chyba smoków.
Królestwo funkcjonowało wspaniale. Każdy z mieszkańców, czy to mieszkający w zamku czy w okolicznych wioskach, miał swoje obowiązki. Rycerze od rana czyścili broń i trenowali młodych adeptów. Sklepikarze oferowali swoje produkty na drewnianych ladach, a wędrowni handlarze przywozili do zamku nowe towary z okolicznych krain.
Pewnego poranka Aleksandra otrzymała wiadomość od posłańca, że w pobliskiej wiosce doszło do awarii koła wodnego.
↑ Fragment rozdziału 1. Całość dostępna bezpłatnie na blogu.



