Przygody Kółka i Szyny – Targi wynalazków

Przygody Kółka i Szyny – Targi wynalazków

W Radosnej Dolinie nadszedł dzień, na który z niecierpliwością czekali wszyscy mieszkańcy. Na Placu Wynalazców wyrosły kolorowe namioty, barwne banery łopotały na wietrze, a na samym środku ustawiono specjalny tor pokazowy – idealny do prezentowania najsprytniejszych pomysłów.

Kółek podjechał pierwszy, tocząc się powoli i rozglądając z miną prawdziwego znawcy. – Szyno… a gdzie są ogórki? – zapytał szeptem, przygaszając nieco swoje reflektory.

Szyna spojrzała na niego, jakby właśnie usłyszała, że ktoś chce położyć dżem na dachu lokomotywy. – Jakie ogórki?

– No bo przecież to targi! – wyjaśnił Kółek, lekko bujając się na resorach. – Myślałem, że będą stragany. Może z marchewką? Albo z oponkami… to znaczy pączkami?

– To targi wynalazków, Kółku – wyjaśniła cierpliwie Szyna. – Tutaj prezentuje się genialne pomysły, a nie warzywa.

Kółek westchnął, a z jego rury wydechowej wyleciał mały obłoczek dymu. – Szkoda. Ale pomysły też lubię. Szczególnie te, które mają w sobie coś z czekolady.

W tej samej chwili na plac wjechała nowa postać: mała, elektryczna hulajnoga w lśniącym kasku z lampką. Była żółto-limonkowa, miała miniaturowy plecak z narzędziami i precyzyjny miernik przy kierownicy. Jechała tak pewnie, jakby w pamięci procesora miała wgraną mapę całego świata.

– Dzień dobry! – zawołała radosnym, wysokim głosem. – Jestem Frytka! Inżynierka! A dziś pokażę wam mój prototyp!

– Oooo! – Kółek aż podjechał bliżej, mrużąc oczy z zaciekawienia.

– Chodźcie, zobaczcie mój Zdalny Naprawiacz Torów!

Na jej stanowisku stał mały wózek-robot. Miał solidne kółeczka, ramię wyposażone w klucz, mini-młoteczek i światełko, które migało niczym ciekawskie oko.

– To on? – zapytała Szyna, z błyskiem w reflektorach przyglądając się maszynie. – Jak działa?

Frytka aż podskoczyła z dumy, a jej kółka zakręciły się w miejscu. – Ma czujniki! Wykrywa poluzowane śruby i najmniejsze nierówności. Potem je dokręca, wyrównuje i przygotowuje raport! Zobaczcie sami!

Szyna uśmiechnęła się do dzieci stojących wokół stoiska. – Wiecie, dlaczego tory muszą być równe i mocne? Bo wtedy pociągi jadą płynnie, nie trzęsą się i mogą bezpiecznie hamować.

Kółek przytaknął poważnie, poruszając lusterkami. – I wtedy kawa w termosie nie robi „chlup-chlup”!

Frytka nacisnęła przycisk na pilocie. – Uwaga! Tryb demonstracyjny!

Mały mechaniczny pomocnik ruszył po torze. Najpierw powoli i bardzo grzecznie. Zatrzymał się przy śrubie, wydał dźwięk: „pi-pip!”, sprawnie ją dokręcił i pojechał dalej.

– Widzicie?! – Frytka promieniała. – Działa idealnie!

– A czy umie zaparzyć herbatę? – dopytywał Kółek, nie tracąc nadziei na małą przekąskę.

– Jeszcze nie, ale mogę dodać mu taki moduł! – odparła z entuzjazmem inżynierka.

I wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Robot nagle gwałtownie przyspieszył. WZIUUU!

– Hmm… czemu on jedzie coraz szybciej? – Frytka zmarszczyła brwi, mocniej chwytając pilot.

Mały wózek nagle skręcił, jakby podjął własną, niezależną decyzję. Zatrzymał się gwałtownie i zaczął z furią dokręcać coś, czego w ogóle tam nie było.

– Hej! Tam nie ma żadnej usterki! – zawołała Szyna.

Robot piknął krótko i… zaczął odkręcać główny element łączenia na torze pokazowym! – Ojej! – pisnęła Frytka, desperacko naciskając przyciski. – On… on mnie zupełnie nie słucha!

Kółek szeroko otworzył reflektory. – Czyli to teraz Naprawiacz czy Rozkręcacz?

Mała maszyna, jakby usłyszała te słowa, ruszyła jeszcze szybciej, pędząc prosto między stoiska. TRRR! TRRR! Taśma ostrzegawcza rozwinęła się za nim niczym długi, żółty makaron.

– Złapię go! – krzyknął Kółek i ruszył w pościg, sypiąc iskrami spod opon.

Tyle że… na ziemi rozlała się lemoniada z jednego ze stoisk. Kółek wjechał w nią z impetem i nagle stracił przyczepność. – Uwaga! Kółek w trybie łyżwiarza figurowego! – zawołał, wirując wokół własnej osi. – Szyno! Ja nie skręcam! Ja… ja tańczę!

– Nie tańcz, tylko uważaj na boki! – zawołała Szyna, a potem zwróciła się do Frytki. – Masz jakiś wyłącznik awaryjny?

Frytka zbladła, a jej kontrolki zamigały nerwowo. – Jest… chyba jest… tylko… nigdy go nie testowałam…

Robot w tym czasie dotarł do kolejnego toru i zaczął „naprawiać” wszystko na oślep. Jedna śruba, druga, trzecia – aż nagle tor wygiął się i stał się krzywy niczym dojrzały banan.

– Stop! – Szyna podniosła głos tak stanowczo, że nawet banery na wietrze na chwilę zamarły. – Zabezpieczamy teren!

– Ale jak? – pisnęła Frytka, kręcąc się w kółko ze strachu. – Co mamy robić?!

Szyna podjechała blisko niej i spokojnie położyła oponę na jej kierownicy. – Oddychaj. Najpierw bierzemy głęboki wdech, a potem myślimy. Dobrze? Frytko, potrzebujemy planu.

A wy, drodzy czytelnicy? Jak byście zatrzymali takiego psotnego robota, żeby go nie uszkodzić? Dajcie znać w komentarzach!

Szyna szybko rozdzieliła zadania:

  1. Kółek: Ustaw zaporę! Kartony, poduszki, cokolwiek lekkiego. Zrobimy „poduszko-barykadę”!

  2. Frytka: Szukasz na pilocie przycisku STOP. Bez paniki, na spokojnie.

  3. Szyna: Sprawdzę, czy inne urządzenia nie zakłócają sygnału radiowego.

Kółek błyskawicznie chwycił kartony i miękkie pufy z pobliskiego stoiska. – Proszę bardzo! Barykada gotowa! – obwieścił dumnie. – Jeśli w nas wjedzie, odbije się miękko jak piłka!

Mały wózek pędził już w stronę bramy wyjazdowej, za którą zaczynały się prawdziwe, uczęszczane tory. – O nie, on chce wyjechać na zewnątrz! – krzyknęła Frytka.

Szyna zerknęła na panel sterowania. – Frytko, widzę błąd! Masz włączone dwa tryby naraz: „naprawa” i „poszukiwanie metalu”. A cała scena jest z metalu! On myśli, że wszędzie czają się usterki. Do tego zapomniałaś o ograniczeniu prędkości…

Frytka spuściła wzrok, a jej lampka lekko przygasła. – Ja… po prostu chciałam, żeby wypadł super. Żeby był szybki i żebym zdążyła na główną prezentację…

– Super będzie wtedy, gdy będzie bezpiecznie – odparła łagodnie Szyna. – Teraz: STOP!

Frytka w końcu odnalazła duży, czerwony przycisk na dole pilota. – Mam! Ale… nigdy go nie używałam.

– To idealny moment na pierwszy test – powiedziała Szyna. – Teraz!

Robot wjechał na poduszko-barykadę Kółka, zwolnił na miękkim materiale, lekko podskoczył i wtedy Frytka z całej siły wcisnęła przycisk. BEEP! Maszyna zatrzymała się w ułamku sekundy.

Kółek odetchnął z takim świstem, że aż chorągiewka na jego dachu mocno zafalowała. – Uff! Myślałem, że to koniec targów. I koniec mojej szansy na kawę.

Frytka stała nieruchomo, czując na swoich barkach ciężar odpowiedzialności za całe to zamieszanie. – Przepraszam… narobiłam tyle kłopotu.

Szyna odpowiedziała spokojnym, ciepłym głosem: – Wynalazki są wspaniałe, Frytko. Ale każdy prototyp musi przejść testy w bezpiecznym miejscu. Nie wstydź się też prosić o pomoc kogoś z większym doświadczeniem.

Kółek dodał z uśmiechem: – I pamiętaj, żeby nie testować prędkości tam, gdzie rozlano lemoniadę, bo wtedy zamiast inżynierii wychodzi taniec na lodzie!

Frytka parsknęła śmiechem, a strach w końcu ją opuścił. – Macie rację. Mogę to jeszcze naprawić. Pomożecie mi?

Wspólnie ustawili robota z powrotem na stanowisku. Szyna pomogła Frytce poprawnie zaprogramować ograniczenie prędkości i dodać blokadę, dzięki której robot nie odkręcał śrub bez potwierdzenia.

Po godzinie Frytka była gotowa na drugą prezentację. Tym razem podjechała na scenę spokojniejsza. – Drodzy mieszkańcy… mój wynalazek wciąż jest prototypem. Dziś nauczyłam się, że technologia pomaga, ale wymaga uwagi i odpowiedzialności. A kiedy nie jestem czegoś pewna… po prostu proszę o pomoc.

Robot ruszył powoli. Wykrył usterkę przygotowaną przez Szynę, dokręcił ją, zamigał radośnie i grzecznie się zatrzymał. Publiczność wybuchła gromkimi brawami.

Kółek uśmiechnął się szeroko, błyskając reflektorami. – No! Teraz to jest prawdziwy Naprawiacz!

Targi trwały dalej w radosnej atmosferze. A Frytka, zamiast się chować, jeździła od stoiska do stoiska, pytając z uśmiechem: – Czy możecie zerknąć na mój projekt? Macie dla mnie jakąś radę?

I to był właśnie najważniejszy wynalazek tego dnia: odwaga, by uczyć się razem z innymi.

Komentarze: 2

Uwielbiamy bajki o Kółku i Szynie))) czekamy na następne przygody)

Komentarze

Lasso:p dziękujemy razem z dzieciakami za kolejną bajkę z tej serii zaglądamy tu prawie co wieczór pozdrawiam!:)

Frelek

Wprowadź komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed opublikowaniem.

Autor bajki

Adam Brykowicz

Jestem autorem bajek dla dzieci i twórcą Mikolito — miejsca, w którym opowieści mają być jednocześnie bezpieczne, mądre i pełne przygody oraz wyobraźni. Od lat piszę historie przeznaczone do wspólnego czytania, inspirowane tematami, które przyciągają dziecięcą uwagę i rozbudzają wyobraźnię.

Strona o autorze

A może czas na większe przygody?

Kosmiczne Dzieciaki – Galaktyczna Intryga

Kosmiczne Dzieciaki – Galaktyczna Intryga

Kosmiczne Dzieciaki – Galaktyczna Intryga

15,00 zł PLN
Świąteczna misja Szymańskich

Świąteczna misja Szymańskich

Świąteczna misja Szymańskich

15,00 zł PLN
Księżniczka Aleksandra

Księżniczka Aleksandra

Księżniczka Aleksandra

15,00 zł PLN
Niedźwiedź Bruno - Legenda pióra

Niedźwiedź Bruno - Legenda pióra

Niedźwiedź Bruno - Legenda pióra

15,00 zł PLN